Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Obserwacja. Obserwacja. Obserwacja.

Prowadzenie gołębnika w tych dniach
Klaus Kuhntopp „Die Brieftaube” nr 48/2006

Co nowego idzie? To pytanie dla wszystkich hodowców i w każdej sytuacji. W wielu rozmowach telefonicznych, żartobliwie tak się zaczynają. Obojętnie gdzie, to spotykamy. Nie ogranicza się to tylko do sezonu lotowego, jeśli idzie o wyniki, ale także o którekolwiek preparaty pomagające w wysiłkach hodowcy. Takie pytanie celuje w kierunku „prowadzenia gołębia”.

W tych dniach stoimy w mniejszym lub większym stopniu przed problemem przeniesienia młodych samczyków (roczniaków) do gołębnika podróżnego. Jest mniej problemów z samiczkami bo one siedzą najczęściej w pomieszczeniu z samymi siodełkami. Inaczej wygląda to u młodych samców. One muszą sobie poszukać siedzenia. Przeszkadzają im w tym starsze ptaki. Uważny hodowca będzie obserwował, że niektóre ptaki mają trudności. One chcą zajmować miejsca już zajęte zamiast obierać miejsca jeszcze wolne.

Czasami brakuje wytrwałości charakteru.

Młode samce znajdują się jeszcze w fazie rozwoju. One mają między 6 a 9 miesięcy, najczęściej ukończyły loty, muszą nabierać samouświadomienia w nowym otoczeniu. U samiczek w tym wieku sprawy mają się dużo dalej, jak to w życiu. Wyróżniający się przed kilkoma laty sukcesami hodowca mówił, że trzeba się wczuć w problemy młodego pokolenia i umożliwić im start do kariery z sukcesami. Właściwie nic nowego i szybko o tym zapominamy. Wszyscy hodowcy od dziesięcioleci o takich sprawach wiedzieli, przypomnijmy to jeszcze raz.

„Nie mam na to czasu!”

Wielu hodowców ma swoje argumenty do osobistego sposobu postępowania. Trzeba to respektować. Każdy musi znać swoje możliwości. Niekiedy znajdziemy się jednak w rozterce. Czekamy na dobre wyniki dzięki dobrym połączeniom, najlepszym pochodzeniom i najdroższym wydatkom. Nie mamy jednak czasu dla pojedynczego gołębia. Aktualne jest porównanie z piłki nożnej. Warty miliony zespół gwiazd gra na nie najwyższym poziomie, kiedy trener nie znajdzie porozumienia z poszczególnym graczem.

Żadna ogólnie ważna reguła nie da sukcesów w grze gołębiami.

Dość! Każdy hodowca musi użyć swego sposobu gry, stylu wywodzącego się z jego osobowości. Do gry muszą tu oczywiście wchodzić dobre gołębie, jako jedno z założeń. To jest oczywiste. Jest tyle metod ilu hodowców. Znamy wielu specjalistów, którzy dopracowali wszystko, najmniejsze szczegóły co do minuty, jednak ciągle są w poszukiwaniu czegoś nowego. Odpowiedzi na wiele pytań znowu każdy może się spodziewać po własnych doświadczeniach. Zgodność tych odpowiedzi szukać należy u hodowców odnoszących sukcesy w sezonie.
Czy trzeba pokazać samiczki przed wkładaniem? Czy i kiedy należy przestawiać miski lęgowe? W jakim stanie znajdują się gołębie? W jakiej są formie? W tych wszystkich pytaniach pomoże ci obserwacja. Trzeba obserwować uważnie, aby rozpoznać rozstrzygające delikatności.

Musimy mieć nadzwyczajne gołębie w jakości i konsytytucji.

Dobra konstytucja jest w zasadzie stanem zdrowia. Już w okresie jesieni gołębie muszą reprezentować się okazale. Najeżone upierzenie lub zły obraz kału mogą nastąpić u pojedynczych gołębi a hodowca powinien wtedy odpowiednio postępować. Nie mogą naturalnie wszystkie gołębie w tym samym czasie w równej konstytucji. To musi być pewna podstawowa oczywistość. Stan gołębia pocztowego nie jest jak w obyczajach wojskowych, w których wszystko musi funkcjonować bez zarzutu. Porównanie raczej pasuje do klasy szkolnej, gdzie nauczyciel wie jakie wymagania stawiać każdemu uczniowi. Im mniejsza ( liczebnie) klasa tym efektywniejszy wynik. Kto postępuje wg podobnych zasad, ma lepsze karty na dłuższą metę. Cały problem w sporcie gołębia pocztowego leży w tym, że trzeba poznać i znać każdego pojedynczego gołębia.
W sporcie tym sukces jest zależny od jakości gołębi i umiejętności hodowcy, jak również od funkcjonowania gołębnika i prowadzenia stada. Zawsze ma coś tu do zrobienia obserwacja.

Życzenie i rzeczywistość odstają często od siebie.

Kto robi wysiłki by zbadać błędy czy niepowodzenia i to gruntownie, stwierdzi przy sposobie samokrytycznego przyglądania się, że był za bardzo nieuważny, nie wykazywał właściwie reakcji na znaki lub robił po prostu błędy. To wszystko leży między roszczeniami i rzeczywistością w tym świecie.

Próbuje się w sezonie lotowym w takich sytuacjach poprawić rzeczywistość poprzez zmiany metod lub zaopatrzenia. Nawet i w tym nie ma się szczęścia. Teraz, w fazie spokoju, w fazie pierzenia, jest całkiem inaczej.
Pielęgnacja musimy zawsze widzieć jako sprawę długoterminową. Kto nie jest absolutnie pewny swoich gołębi, musi ustalić termin wizyty weterynarza. Ma też dużo do robienia z czystością gołębników i higieną. Nie jest w żadnym wypadku sądzony za wygórowaną schludność. Jednak dobrze lotujący hodowcy bardzo mocno uważają na to by jego gołębie jadły przynajmniej z czystych karmników. Wśród zwolenników suchej metody kału, mało znajdziemy hodowców z sukcesami.
Z otwartymi oczyma przez gołębnik. Stosować to w prowadzeniu gołębnika, nie tylko w tych dniach.

Tłumaczenie: M. Kościelniak