Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


O elementach, żony hodowcy gołębi

Elfie Schmolz „Die Brieftaube” nr 35/2007



Zdarzyło się to państwu? Wcześniej, kiedy nie mieliśmy jeszcze gołębi, inaczej było w naszym życiu. Mieszkaliśmy tu pod dachami Berlina i mieliśmy piękny ogród zimowy, który, przyznaję szczerze bardzo mnie absorbował. Latem dużo róż, potem hortensje i drzewka, które z serdecznym zaangażowaniem pielęgnował mój mąż.

Dla mnie nie było jeszcze całkiem jasne, gdy sięgam pamięcią, że do szczęścia brakowało mi gołębi. Blisko jednak było z naszego ogrodu do dachu. Jednak już od dawna tamte czasy są daleko. Dzisiaj je mam. Dalej jednak otacza mnie wiele roślin, jak okiem sięgnąć – drzewka i krzaki także oczywiście kwiaty. Między innymi głóg jest reprezentantem naszego ogrodu. Można w jesieni z niego zbierać żniwo w postaci owoców dzikiej róży. Głóg jest prawdziwą bombą witaminy C, uwalniamy ją z treści owoców. Głóg zawiera dużo wody, kiedy jest się niecierpliwym, powinno się owoce suszyć przy niskich temperaturach np. w piekarniku. Napary z suszonych owoców dają wspaniałą herbatę. Kto ma cierpliwość, może potłuc owoce i zmieszać je z pokarmem, usuwając w tym przypadku nasiona.

Co jeszcze mamy w swoim ogrodzie?

Krzaki czarnej porzeczki, czarnej jagody, melisy ( rozrasta się bujnie jak zielsko!). Na wiosnę kwitnie czosnek niedźwiedzi, cebula, jarmuż, jędrne ziemniaki i słodziutkie wiśnie, jabłka, bez.


Głóg, naturalny cudowny środek.

Przewidujemy kryteria jakich potrzebują u nas rośliny. Mam od dawna rododendron z którego nie zrezygnuję, a nie ma ta hodowla konkretnego celu, jednak on nie znosi nawozów! U nas rośliny, które nie znoszą nawozów nie są obsadzane na grządkach. Moja ulubiona hortensja, ma natomiast duże szanse rozpościerać się swobodnie po ogrodzie. One kwitnie przeważnie całe lato i wypełnia określone kryterium: ona znosi nawóz z gołębi w każdej ilości. Podobnie zachowuje się bez. Jest on dla hodowcy darem i prezentem natury. Na wiosnę robię z jego kwiatów syrop. Robi się go na zimno i nie wymaga dużo pracy. Ma dużo witaminy C i B w kwiatostanach , poza tym w soku owocowym są składniki wykrztuśne i olejki eteryczne. Do syropu z kwiatów dodaję trochę plastrów cytryny, która gołębiom nie zaszkodzi. Łyżeczka od herbaty tego syropu na 1 litr wody, wyśmienity napój dla gołębi. Do konserwacji tego syropu używam kwasu cytrynowego, mój mąż widzi to z życzliwością.
Pod koniec lata zbieram jagody bzu i rozpościeram do suszenia. Robię to w rękawiczkach roboczych bo występuje tu intensywny fioletowy barwnik – sambucyamin. Wykorzystywany dawniej do farbowania włosów, skóry czy czerwonego wina.
Więc suszę jagody przez około 14 dni i całe magazynuję w puszcze. Jest to wspaniały prezent przez cały rok przeciw wodnistemu kałowi. Gołębie połykają chętnie wysuszone jagody, a przy potrzebie można im zaaplikować 2-3 jagody bezpośrednio do dzioba. Że nasze gołębie chętnie dziobią jagody bzu, mnie zadziwia, ponieważ mój mąż tego smaku nie lubi, najwyżej w formie Sambucas ( po łacinie nazwa bzu) włoskiego likieru ze smakiem anyżowym. Również kora bzu jest dobra dla naszych gołębi. Dłuższe gałęzie można przecinać wzdłuż i umieścić to w wolierach. Wewnętrzna kora zielona zawiera garbniki i substancje zapachowe, które odstraszają komary i wiele innych dręczycieli. Można też udostępnić gołębiom cienkie gałązki i liście jako materiał wyścielający miski lęgowe. Na taki materiał doskonale nadają się jeszcze gałązki czarnej porzeczki , maliny, czarnej jagody lub poziomki. Dobrze jest jeśli one są jeszcze z owocami. Gołębie dziobią nie tylko owoce ale i liście. Kiedy gołębie nie mają dostępu do sałaty, skubią chętnie wszystko. One najchętniej teraz dziobią jarmuż. Czupryna jarmużu rośnie bezpretensjonalnie od wiosny do późnej jesieni. Wywar z korzenia tej rośliny należy do środków zapobiegających katarom. Na materiał do misek gniazdowych nadaje się też paproć.
Czego jeszcze nie może brakować w ogrodzie hodowcy – naturalnie lawendy. Jest też doskonałym materiałem do misek, jednak nie tylko. Słaba herbata z kwiatów lawendowych działa odprężająco na człowieka i zwierzęta. Jest to przyjemnie pachnąca roślina jest odstraszająca dla dręczycieli gołębi. Lawenda jest zimnolubna, jak większość roślin w naszym ogrodzie.

Natura daje przewagę.

Wiem od Ludwika Spitzwiesera, który był żołnierzem zawodowym od gołębi pocztowych w armii, że kiedyś był rozkaz by 100 m od skraju lasów sadzono drzewa owocowe. Czy taki rozkaz miał sens! Była to przestrzeń życiowa dla pszczół i szkody wyrządzane przez zwierzęta były mniejsze. Sarny i jelenie najpierw obgryzały korę drzew owocowych zanim poszły do kory drzew w lesie. Ludwik przez całe życie stosował naturę i wskazuje na to, że natura daje nam fory. Probiotyki przedkładał zawsze nad antybiotykami, bo już sama nazwa mówi to coś „przeciw życiu”.
Teraz, kiedy stare loty są zakończone, można ponownie przejść wyłącznie na produkty naturalne do obsługi gołębi. Nasze zwierzęta muszą mieć teraz możliwość, odbudować swą odporność naturalną i się wzmocnić. Wspomagajmy je pod koniec lata, jesienią i zimą jeszcze dodatkowo produktami natury. Ogród jest mile widzianym źródłem.

Tłumaczenie: M. Kościelniak