Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Czytamy o pasożytach.....

Elfie Schmolz „Die Brieftaube” nr 25/2006

W kraju i poza nim obecnie wszyscy hodowcy zajęci są swoimi gołębiami podróżnymi. Co zatem z innymi, jednak uwaga! Nie zapominajcie o naszych „tragarzach nadziei”!



Kiedy mój mąż idzie około 16.00 godziny do gołębnika młodych, on sądzi: „Muszę teraz martwić się o ważne rzeczy”. Można się zdumiewać czy nie najważniejsza jest drużyna podróżna? Odpowiedź: „Drużyną podróżną jak o biegaczy trzeba dbać przez cały czas. W żadnym wypadku nie można jednak zaniedbywać młodego pokolenia!” On prowadzi opiekę nad młodymi, one się go słuchają. Gdy mąż woła je przez gwizdanie w przeciągu pół minuty one są w środku gołębnika tak jak on chce. Mi się to nie udaje. Widać to codziennie jak ważna jest osoba dla tych młodych stworzeń.

Trzy rundy gołębi młodych.
Młode z pierwszego lęgu siedzą już w wolierze własnej konstrukcji. Wygrzewają się w słońcu i są jednocześnie chronione przed atakiem jastrzębia. One mają wolny oblot tylko rano około 1 godziny. Są one już dobrze spierzone w upierzeniu pokrywowym. Latają chętnie już wysoko po niebie. Drugi lęg się jeszcze pierzy i dlatego niechętnie latają. Z kolei trzeci lęg zostaje dopiero przenoszony na swój gołębnik młodych i się do niego przyzwyczaja (środek maja).
Kiedy mówię o pierzeniu myślę o zmianie małych piór pokrywy i ewentualnie mniejsze lotki.

Czym karmimy młode
Po godzinie 16.00 są one wszechstronnie karmione, mają jeszcze pół godziny, aby się napić. Stopniowo później zostaje zasłaniana roleta i o 17.00 już z gołębnika młodych nie słychać pisku. A w ogrodzie jeszcze dzieci szaleją w gry z naszą córką. Młódki są zmęczone, poszły wcześniej do „łóżeczka”. One regenerują się po wysiłkach dnia ....
Nazywa się to „zaciemnianie młodych” co ma sprawić wstrzymywanie pierzenia lotek. Nie jest to jednak jeszcze ciągle niestety zrozumiałe przez wielu hodowców.

W środku maja robimy inwentaryzację naszych młodych.

Pojedynczo bierzemy każdego młódka w ręce, wyraźnie one tego nie lubią. One z takim traktowaniem się jeszcze nie spotkały. Są w trakcie pierzenia i nie należy je łapać zbyt gwałtownie. Przepatrzenie całego stada trochę trwa. Każdą uwagę należy zanotować. Mąż czyta nr obrączki, ja czytam głośno pochodzenie. Przy okazji trwa dyskusja, do kogo młódek jest podobny. Czy może do babci? No przecież, czytelnicy mnie już rozumieją. W naszym sposobie obrączkowania wiemy najczęściej kim są rodzice. Dzieci od gołębia „179” muszą otrzymać obrączkę gdzie ostatnia liczba to najczęściej „9”.

I co stwierdziłem u młodych?
Pasożyty!!!!! Piórojady !!!!! Spotkało nas zaskoczenie. U nas? Przenigdy! A przecież one niewątpliwie skądś przybyły. Tak, to jest pytanie.


Pasożyty zewnętrzne lubią ciepło. Piórojady pojawiają się wraz ze wzrastającymi temperaturami.

Wszystkie gołębie zostały potraktowane natychmiast Parasit-Exem. Widzisz do czego dochodzi gdy zaniedbuje się młode. W tygodniu młode mają wielokrotną okazję do kąpieli. Do wody dodawane są wytrawne stare środki – sól kąpielową, ocet lub dodatek kąpiący dla gołębi. Sól i ocet nie przyczyniają się jednakże do zwalczania pasożytów, one powodują jedynie ich odpadanie. Dodając do wody środki przeciw insektom musimy pamiętać, że gołębie często biorą łyk.



Pasożyty powodują ciągłe świerzbienie. Regularne kąpanie i ciągła kontrola zapobiegają ich występowaniu.

Higiena jest A i O!

Teraz jest ważne, w czasie pierzenia młodych, ciągłe czyszczenie podłogi gołębnika również z piór. Jest to mianowicie swoiste eldorado dla ognisk pasożyta, utrapieńcy tam składają jaja (gnidy). Słowo pasożyt pochodzi ze słownictwa greckiego. Są to zwierzęta o pasożytniczym trybie życia na powierzchni ciała żywiciela – ekto-pasożyty lub w jego wnętrzu –endo-pasożyty. One mogą przeżyć tylko wtedy, gdy korzystają z przemiany materii „gospodarza” i mają niezbędne warunki dla reprodukcji.
Mówię tu wyłącznie o pasożytach zewnętrznych: piórojadach, roztoczach piór, molach i kleszczach. Piórojady powodują uszkodzenia piór, ponieważ one pożerają pióra i łuski skóry. Pod mikroskopem, a nawet niekiedy gołym okiem widać jak gnidy są przylepione do stosiny pióra lub między elementami chorągiewek. Ci przestępcy rozpleniają się akurat w ciepłych porach roku i wtedy grozi nam eksplozja.

Różne szkodniki:

Roztocza piór osiedlają się przede wszystkim na dolnych stronach lotek. Dla gołębi szczególnie niebezpieczny jest czerwony molik ptasi, który wysysa krew. Niedokrwistość i niepokój szczególnie w nocy bo tę czynność wykonuje wyłącznie w nocy powoduje spory uszczerbek na zdrowiu gołębi. Pasożyt w dzień jest w ukryciu, najczęściej w szparach w gołębniku. Gołębie w nocy nie śpią i są w dzień mocno zmęczone. Podobnymi krwiopijcami są kleszcze.


Kleszcz obrzeżek gołębi.

Kiedy państwa gołębie atakowane są przez mole, proszę zauważyć, że chorągiewki piór mają wyżarte kawałki na obrzeżach. Przede wszystkim dotyczy to lotek.
Zarówno roztocza jak także piórojady zwalczamy preparatami przeciw insektom. Mole można zwalczyć łatwo w pustym gołębniku stosując trucizny oddziałujące na drogi oddechowe. Innym sposobem walki są pułapki żywnościowe dla tych pasożytów.
Pasożyty piór niszczą jego strukturę gryząc substancję pióra lub atakują pióro w miejscu w którym wyrasta ze skóry.

Szkodniki są także wichrzycielami!

Pasożyty zewnętrzne mogą przynosić znaczne szkody w upierzeniu lecz także one niepokoją gołębie – szczególnie w nocy. Gołębie muszą ciągle walczyć ze świerzbieniem, ciągle się skubią. Takim zachowaniem przeszkadzają innym zwierzętom, które są jeszcze wolne od tego. Jesteśmy więc winni to drużynie i powinniśmy wkroczyć natychmiast. Rozpoznajemy ten problem przy rannej kontroli rozdeptanego kału. Na gołębiach możemy też znaleźć osobniki starych pasożytów. Odnosząca sukcesy drużyna jest od tego z pewnością wolna.

Można zapobiec pladze pasożyta!

Jeśli już potraktowaliśmy nasze gołębie środkiem przeciw pasożytom, gruntownie oczyszczono gołębnik, można stosować środki zapobiegawcze. Rozpylamy roztwory olejków eterycznych po gołębniku lub spryskujemy siedzenia gołębi. Można też w gołębniku powiesić „tabliczki” zapachowe, których do takich celów jest kilka rodzaji.
Co to są właściwie te olejki eteryczne? Są to przyjemnie pachnące esencje rośliny z różnych jej części: kwiaty, liście, korzenie. W przeciwieństwie do „tłustych” olejów (np. słonecznikowego) olejki eteryczne po pewnym czasie całkowicie odparowują. W składzie chemicznym one nie mają tłuszczu i nie mają z nim nic wspólnego. Parują wraz z parą wodną.
Usuwanie tą „łagodną” metodą pasożytów jest nieskuteczne lecz można w ten sposób wyprzedzić ich zasiedlenie się. gdyż przy tych zapachach one nie czują się dobrze. Szczególnie do tego nadające się zapachy to „Drzewo cedru’, „lawendy”, Goździków”, „cynamonu” i



”Pogostemon cablin” ten ostatni szczególnie nadaje się przeciw molom. Te zapachy mają świetne efekty uboczne. Odstraszają też inne owady, które mogą dręczyć nasze gołębie. Najlepiej wieszać lawendę świeżą lub wysuszoną w gołębniku.

Zapytajmy naszego lekarza lub aptekarza .....

Zanim przystąpimy do działania przeciw insektom, proszę poinformować się naszego zaufanego weterynarza, które szkodniki ogarnęły nasze zwierzęta. Nie każdy środek pomaga w niszczeniu wszystkich pasożytów. Nawet jeśli stosujemy środki ekologiczne zawsze trzeba zwrócić uwagę, ponieważ one również mogą być obciążeniem dla organizmu gołębia. Środki przeciw insektom są „toksyczne”, a słowo to z języka greckiego tłumaczymy „trujące”.

Możemy teraz naszym pasożytom czytać „Levita”.

Jest to pojęcie z tłem religijnym. Lewita był jednym z synów Izraela przeznaczonych do kapłaństwa. Byli odpowiedzialni za przestrzeganie odpowiednich obowiązujących reguł. Reguły te spisane były w 3 księdze Mose, zwanej również „Leviticus”. Te zapisy zostały w średniowieczu używane jako podstawy do wyroków karzących. Stąd zatem wyrażenie „komuś czytają Levita”.

Tłumaczenie: M. Kościelniak