Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Krótko przed startem.

Trema?


Bernhard Siemer „Die Brieftaube”nr 16/1998

Każdy sezon podróżny jest dla każdego z nas znowu nowym początkiem. Żaden nie wie , co sezon dla niego przyniesie. Zaczynamy wszystko od nowa, od zera.

To potwierdza się w hodowli, od niedawna pełnej sukcesów belgijskiego hodowcy, gracza na krótkich dystansach. Staliśmy w sobotę przy wspaniałym świetle słonecznym. Kończył się marzec, przed jego gołębnikami ogrodowymi i doszło do kupna jednego z jego gwiazd, a lepiej by powiedzieć absolutnym gwiazdą. Ptak ten , jako 6 latek osiągnął już 23 pierwsze miejsca. Gust stawiał czoła mojemu sposobowi negocjacji. „ Ptak nie jest do sprzedania. Kiedy go sprzedam, nie będę mógł spać spokojnie. On sprawił mi do tej pory sporo radości i wygrał spore pieniądze. Nie, on nie jest za kwotę, którą mi proponujesz.”
Nie można było tu nic zrobić. Poza tym Gust chciał nim jeszcze także lotować. Na moje twierdzenie, że on już jest właściwie za stary by wygrywać czołowe nagrody, on odpowiedział spokojnie: „kiedy spostrzegę, że on nie może już osiągnąć absolutnego szczytu, ptaka już nie będę wkładał, by wygrywał pule, wstawię go potem do gołębnika hodowlanego.” I jednym tchnieniem powiedział dalej: „nie wiem, tak czy owak jeszcze, jak to się stanie. Czy gołębie znajdują się już w formie? Czy one są także zdrowe jak ryby? Czy roczne też mają klasę?”

Oto widać, wszystkie pytania, każdy właściwie sobie stawia i postawić powinien.
Hodowcy grający w Belgii na średnich dystansach do końca marca lotują już krótkie trasy. Także Gust już lotuje, jednak jeszcze nie wdowcami. Lotuje 6 samiczkami, z woliery, bez codziennego lotu wolnego.
Trenować jednak trzeba. Zgłosiłem moją wątpliwość. „Albo one mają to coś albo tego nie mają”, powiedział na to Gust.
Wdowcy nie są lotowane, Gust jest ostrożny. On nie chce robić błędów, nie wyzywać nieszczęścia. Wdowce zostaną na start przyniesione z zastanowieniem, ostrożnie.

Co to znaczy, przygotować je ostrożnie do startu?
Dotąd u mnie było tak, że ja ptakami podróżnymi, które na mój widok wyglądały zdrowo, luźno przynosiłem na start. W tym roku postanowiłem postąpić profesjonalnie. Mamy początek marca, wziąłem 4 z moich ptaków podróżnych – „jakiegoś” trzylatka, dwulatka i dwa roczniaki, włożyłem je do kosza i pojechałem z nimi do naszej kliniki gołębia. Wcześniej umówiłem się telefonicznie z jednym z weterynarzy.
Gołębie zostały przebadane w kierunku błon śluzowych na obecność trichomoniad. Wynik: trzy ujemne, jeden pozytywny – trzylatek. Następne badanie było w kierunku obecności chlamydien i zarazków ornitozy. Trzy były znowu ujemne, jeden pozytywny, ptak roczny.
Przeprowadzone badania były bakteriologicznym rozpoznanym gardzieli. Sprawdzono w teście rezystencję, które antybiotyki są skuteczne przeciw stwierdzonym szkodliwym bakteriom błony śluzowej.
Całe badanie było dla mnie bardzo pouczające. Bez tych badań moich gołębi, przeszedłbym z dobrą wiarą do sezonu lotowego.

Stosowny trening prowadzi do powolnego wzrostu formy.
Przechodzimy znowu z powrotem do naszego belgijskiego gracza krótkodystansowego Gusta. Jego wdowce siedziały z białymi jak kreda nosami i grubo ułożonymi krótkimi piórami na upierzeniu, gotowe do startu w swoich celkach. Zapytałem go czy włoży ptaki w sobotę na lot od 80 km. „Tak czy nie, jest jeszcze za wcześnie” by to powiedzieć, odpowiedział. Ptaki były mało na zewnątrz i nie są jeszcze właściwie wylatane.
Gołębie siedziały w gołębniku prawie całą zimę w obawie przed jastrzębiami, muszą najpierw znowu potrenować wokół domu. Pójdzie się z takimi gołębiami na start to igranie z ogniem. One mogą poginąć nawet z krótkich odległości. Zanim te gołębie staną na starcie powinny przynajmniej 4 tygodnie trenować koło domu.
Co gołębie osiągną w lotach konkursowych widzi się często przy pierwszych prywatnych lotach treningowych. Kiedy gołębie przychodzą z wielkim trudem do domu z odległości 20 km , nie spodziewajmy się czegokolwiek. Działania powinny następować natychmiast. Bezzwłocznie należy pozwolić zbadać ptaki weterynarzowi.



Dopiero, kiedy gołębie właściwie trenują koło domu i znikają na dłużej , możemy myśleć o lotach konkursowych. Kto wkłada swoje gołębie bez przygotowania bezpośrednio na loty konkursowe, igra z ogniem.

Właściwe dawkowanie ciepła.
Na wiosnę jest jeszcze często zimno. To gołębiom szczególnie nie przeszkadza. One przy zimnym, jasnym powietrzu szczególnie bystro latają koło domu. Nie mamy przecież wpływu na niskie temperatury. Jednak ptaki przy zimnej pogodzie nie osiągają formy natychmiast, nawet jeśli zostawimy je kilka dni w gołębnikach. Brak formy może trwać czasami tygodnie, kiedy one są zdolne do trudów lotowych. Czy to ma sens – ogrzewać gołębnik za pomocą promienników i innych źródeł ciepła? Gołębniki powinny być podgrzewane tylko przy wilgotnej pogodzie i na gołębnikach zimnych. To pozytywnie wpływa na formę gołębi. Te ptaki, z takich gołębników są na pierwszych lotach do pobicia. Przecież ten stan trwa stosunkowo krótko. Gdy gołębie na początku sezonu latają doskonale, w czerwcu czy lipcu ich dobre osiągnięcia są rzadkie.

Tak więc można być przeciwnym sztucznemu ogrzewaniu gołębników. Zamiast zdobywać spektakularne konkursy, kończy się to beznadziejną katastrofą. Zawartość tlenu przy sztucznych ogrzewaniach się zmniejsza i w takich gołębnikach jest to absolutnie śmiertelne dla formy. Gołębie maja czerwone gardła, mokre nosy, drapią się nieustanne po potylicy. To jest wynik nie fachowo przeprowadzanych ogrzewań gołębników. Gołębie są bez formy i warunków nie tylko do hodowli, ale przede wszystkim do lotów.
Nie tak powinno się to skończyć mimo lotów treningowych. Sytuacja daje nam dewizę. Dopóki nie znajdziemy formy i zdrowia to trzeba dużo czasu w przygotowaniach by znowu pojawiły się nagrody w lotach konkursowych. Czy belgijscy hodowcy w tych względach mają lepiej? Oni mogą koszować z tygodnia na tydzień swoje gołębie, na krótkie odległości, przez cały sezon i mają ciągle możliwości brania udziału w konkursach i lotach treningowych.
Gust w czasie naszych odwiedzin w weekend wywalczył ze swoimi 6 samiczkami 4 nagrody. Trzy nagrody były w pierwszej dziesiątej części listy. Na włożone 133 gołębie w klubie, on zabrał 3, 7 i 12 miejsce. W locie brało udział około 40 gołębników.



Celowy trening przygotowawczy pomaga starym gołębiom znowu wejść w sezon lotowy. Przy optymalnej pogodzie i warunkach atmosferycznych bez zarzutu możemy liczyć na dobre wyniki treningu. Jeśli jest inaczej czas na działanie.

Tłumaczenie: M. Kościelniak