Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Karmienie drużyny lotowej

Herbert Wieden „Die Brieftaube” nr 18/2000

Nauka?

Nie, naturalnie nie. Kto gołębie dobrze obserwuje, będzie dokładnie wiedział jak on musi je karmić. Złowieszcze 30 gram pokarmu na dzień już od dawna nie jest właściwe. Zapotrzebowanie na ilość jest bardzo różne. Również dobór składu ziaren na różny czas jest zmienny.

Gołębie jedzą zawsze wyraźnie więcej przy zimniejszej pogodzie niż przy cieplejszej
Zużywają po prostu więcej energii dla regulowania gospodarki cieplnej swojego ciała. Gołąb przy dłuższym locie potrzebuje pokarmu bogatszego w białko, do końca tygodnia potem więcej bogatego w węglowodany.
Wskazówka dla początkującego hodowcy: dać przez 20 minut pełny karmnik a potem wszystko całkowicie sprzątnąć. Można nie robić tu elementarnych błędów. Pojedynczy gołąb wyszukuje sobie ziarno, które akurat potrzebuje. Tak postępują bardzo znani hodowcy i mają przy takim postępowaniu duże sukcesy.
Kto chce robić coś dokładniej, może użyć trójfazówki, która zabezpiecza obecnie większość koniecznego karmienia
Po powrocie z lotu, przez 2 dni ptaki otrzymują mieszankę oczyszczającą, która składa się z ziaren lekko strawnych takich jak jęczmień, pszenica, milo , dari i surowy ryż.
Po 2 dniach podajemy najlepszy pokarm lotowy z nośnikami białkowymi: soja, grochy itp. Ostatnie 2 dni to znowu pokarm bogaty w węglowodany a przy dalszych lotach z dodatkowymi częściami tłuszczu.

Jest szczególnie ważne przy każdym pokarmie by siła kiełkowania była u wszystkich ziaren

W zarodku najważniejsze są witaminy, minerały, pierwiastki śladowe i pochodne. Szczególnie pod uwagę należy wziąć kukurydzę. To u niej zdarza się najczęściej słaba siła kiełkowania zarodka. Przyczyną tego jest sztuczne osuszanie w czasie żniw, zarodek może zostać zniszczony. Można zrobić próbę siły kiełkowania zarodka. Wilgotna ziemia do kwiatów, na murku pod oknem i po 14 dniach od posiania ziaren musi być zielono.

Węglowodany są ze wszystkich materiałów w treści ziaren najszybszą energią do natychmiastowej dyspozycji.

Glukoza, jest źródłem energii na około 50 km, jest więc materiałem, który nie daje energii dla lotów dłuższych. Tłuszcz i ziarna zawierające tłuszcz potrzebują prawie 4 dni, gdy energia z nich jest do dyspozycji. Ciało musi przeobrazić tłuszcz do węglowodanów i dopiero z nich pojawia się energia z glukozy potrzebna do lotu. Orzechy ziemne w ostatnim dniu przed lotem są więc niewłaściwe.

Przechodzimy teraz do materiałów dodatkowych

Witaminy
Kto sądzi, że gołębie po zwiększonych dawkach witamin polecą szybciej, z pewnością się zawiedzie. Ciało potrzebuje witamin dla całego szeregu funkcji, które bez nich nie przebiegają. Witaminy jednak są używane tylko w małych ilościach. Damy ich za dużo, nie zostaną w całości wykorzystane. Przy witaminach grupy B jest to jeszcze stosunkowo bezpieczne. Przy witaminie A wraca z powrotem forma. Jednak nadmiar witamin K i D działają trująco.
Spytajcie o to lekarza rodzinnego, on to nam potwierdzi. Więc witaminy raczej należy miarkować. Bardziej potrzebne są na początku tygodnia niż pod koniec.

Minerały
Minerały są dla gołębia konieczne. Co one dostarczają gołębiom? W gritach znajdują się substancje potrzebne do latania. Kto tego nie dostarczy w gołębniku przez tygodnie, otrzymuje gołębie z dalszych lotów po „wycieczkach”, które służą do żerowania w terenie. Dziś mamy wiele mieszanek mineralnych w handlu i zatrzymują one szukanie tego przez gołębie na dachach.

Naturalny środek
Zachwalamy produkty, które wszystkim smakują. Są dodatkami np. sok lub prasowane produkty naturalne. Należą naturalnie tu i herbaty. Trzeba uważać by nie były popsute. W taki przypadku nie będzie to panaceum.
Moje próby nie wykazały wymiernych różnic, czy sztuczne witaminy i minerały są gorsze od podawanie produktów roślinnych. To kwestia mody, dobry hodowca będzie podróżował doskonale podając materiały dodatkowe z butelki. Problemem jest co podajemy przez wodę pitną. Czy herbata, czosnek lub inne produkty pijąc, często piją mniej i to jest przyczyną większej szkodliwości niż pomocy. Więc uwaga! Z rzeczami w wodzie. Wszystko to możemy porównać do dopingu, wszystko musi być z umiarkowaniem. Polecić należy drożdże płynne lub suche. One są bogate w witaminę B a także w minerały.

Leczenia podczas lotów
Nie podaję, oprócz preparatów na trichomoniazę , niczego. Z praktyki wiem, że podawanie, w każdy poniedziałek antybiotyku, na górne drogi oddechowe wcale niczego nie zatrzymuje. Co to powinno przynieść?

Choroba, o ile ona jest, nie można jej zwalczyć bo to za mało czasu. Jedyne co tym osiągamy to możliwość, że bakterie mogą się uodparniać przeciw temu antybiotykowi. Postępuje to nienaturalnie prędko i zawsze najlepszym sposobem jest kontakt z weterynarzem.

Tłumaczenie: M. Kościelniak