Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe
art_fachowe

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


Od chowu wsobnego do krzyżówki

K.O. Sammler

Które postępowanie hodowlane powinniśmy użyć?

To pytanie ciągle jest zadawane, kiedy hodowcy chcą znaleźć dla własnego gołębnika postępowanie hodowlane. Które z nich może popychać hodowlę do przodu. Jakie określone okoliczności i warunki w tym postępowaniu hodowlanym hodowcy dadzą możliwie dużą korzyść bo bezsensowna hodowla nie może dać wydajnego gołębia pocztowego.
Przedstawmy zatem metody hodowlane na poszczególnych przykładach. Rozprawa ta ma zachować podział dróg postępowania.

Chów wsobny

Jednym , spornym postępowaniem hodowlanym jest chów wsobny. Wielu hodowców metoda ta rozczarowała. Argumentacja braku powodzenia w tej metodzie to „brak siły żywotnej”, „zjawiska degeneracji”, „złe osiągi powrotnolotowe”.
Pozwólcie postawić do tego tematu przykład. Znajomy, na podstawie ogłoszenia, które reklamowało młode szczególnie szybkiego szczepu, nabył kilka młodych. On chciał jak najszybciej osiągnąć wartościową w lotach gromadę i poparował nowo nabyte młode między sobą. Z tych gołębi rozpłodowych , młode już przy domu się gubiły i w większości miały złe wyniki w czasie lotów młodych. Jedynie młode gołębie z ptaków, które zostały sparowane z samiczkami ze starej gromady, znacznie się w tym czasie wyróżniały.

Przykład

Było to u mojego przyjaciele z domniemanym samcem rozpłodowym. Chodziło o wspaniałego ptaka ze wzorcową budową ciała, miękkim upierzeniem, szybkim skrzydłem z błyszczącym okiem z małą źrenicą. Jego rodowód wykazywał u przodków też sławne gołębie. Pierwsze konkursy ujawniały się też przy dziadkach i babkach. Wszystko pozostałe oprócz numerów było podobne. Pradziadek był dwukrotnie istniejącym „ z najlepszym pochodzeniem” jako dowód, że było to łączenie w pokrewieństwie. Jak już wspomniałem ptak ten był od wielu lat używany jako rozpłodowiec i z wieloma samiczkami dawał dobre potomstwo, które też wstawiane było do rozpłodu.
I z tego były młode. Te wspaniałe typy stały z posiadanymi cechami zewnętrznymi ich protoplasty. Młode loty ukończyły z 1 lub 2 czołowymi konkursami. Loty te były trudne ale możliwości osiągnięć lotowych i hodowlanych tych gołębi były duże. Przyjaciel uważał te czołowe nagrody za dobry omen do dalszej hodowli. „Powolne” dorosłe gołębie starego stada zostały wydane i nowy stan stada skierowany został głównie na ptaki nowej krwi.
Jako roczne też zostały lotowane. Traktowane były oględnie, wysyłano je do 380 km. Wynik: kilka sztuk z czołowymi konkursami (więcej niż 3), inne nie zrobiły takich nagród. Nasz przyjaciel uspakajał się „selekcja przez kosz dokonana”.
Dwulatki poszły znowu na start. Zaczęły doskonale. W pierwszym locie ze 180 km 60% zdobyło konkursy, kilka w pierwszej dziesiątej części listy. Drugi lot przyniósł idealną pogodą do odbycia tych zawodów i wysokie szybkości. Znowu przyjaciel zabłyszczał. W 3 locie miał jeszcze pełną dwunastkę i wiele szczytowych nagród. I w końcu on to zrobił. Zobaczył się w roli mistrza a także posiadacza asów lotowych. I przyszedł lot czwarty. Pogoda się poprawiała, dystans wzrósł do 400 km. Podczas, gdy gołębie kolegów w sekcji siadały, nasz przyjaciel czekał nadaremnie na czołówkę. Odszedł z kwitkiem bardzo zgnębiony a jego domniemanych kilka najlepszych brakowało. Nasz przyjaciel musiał koszować na lot z 500km. Zła pogoda spowodowała, że jego gołębie i on sam pocieszał się już następnym rokiem. Zawsze nie może być pogoda zła. Jego gołębie już pokazały co potrafią. On połączył jednak gołębie w pokrewieństwie na dobrego protoplastę i jego przodków. W następnym roku sprawa nie wyglądała lepiej. Nasz znajomy nie był od 400 km już na listach widoczny. Co on zrobił fałszywie?

Gdzie leży błąd?

Dlaczego przedstawiamy ten przykład tak szczegółowo? Pewnie, że nie z radości do cudzego nieszczęścia! Pewnie także nie, aby ostrzec przed pewnymi rodzinami gołębi! Chcemy raczej ten przykład użyć, aby wyjaśnić, co chów wsobny może, jakie może przynieść skutki.
Przeciwnicy chowu wsobnego powiedzą teraz pewnie, że metoda ta ujmuje gołębiom sił życiowych i zdolności powrotnolotowe. To nie jest tak. Czy gołębie z naszego przykładu dobrze leciały z krótkich tras, czy one nie były dzielne w lotach? Także ich zdrowie było w porządku, co udowadniały próbne badania i też to było widać po gołębiach. Hodowla z par złączonych w pokrewieństwie w gołębniku hodowlanym rozwijała się pierwszorzędnie. Degeneracja przez pokrewieństwo nie wchodziła tu w grę!
Co było podstawą założonego końca tej drogi hodowlanej, którą wybrał nasz przyjaciel. On miał wyróżniające się gołębie i na nich zbudował rodzinę hodowlaną. Właściwości wewnętrznych, zdolności powrotnolotowych nie znał. Jedynym punktem zaczepienia był dowód pochodzenia.

Właściwie czytać wskazania pochodzenia!

Właśnie, musimy czytać pochodzenie. Nie starczy tylko, kiedy w pojedynczych przodkach popisane są tylko numery i kolory upierzenia czy prawdziwe osiągnięcia podane tylko u przodków pradziadków. Gołębie z takimi rodowodami mają obowiązek? pozostawiać cechy, które istniały może przed 30 laty?
Osiągnięcia muszą być ważniejsze od pochodzenia. W przeciwnym razie idziemy w rozmnażanie a w takim postępowaniu często zatracamy zdolności powrotnolotowe a to nie jest cecha zauważalna w widoku zewnętrznym.
Wyraźnie widzimy na opisanym przykładzie, że chów wsobny nie jest w żadnym przypadku przyczyną ujemnych cech przodków. Czy stało się raczej możliwe, że chów wsobny złych cech zewnętrznych nie ujawnił ale bezwzględnie odsłonił. Jak to można wyjaśnić?
Przez hodowle krewnych przez wiele pokoleń stają się one podobne w typie i wyglądzie zewnętrznym, że cechy dziedziczne są coraz bliżej do stanu „czystej krwi”. Stoi nam przed oczyma, że każdy nowy osobnik młody pół określonych cech ma od ojca, inną określoną od matki. Trzeba sobie teraz wyobrazić, że pokrewieństwo od wielu pokoleń dla wielu cech osiąga się tzw. „czystą krew”. Czysta krew powoduje, że cofają się cechy (cechy recesywne) skłonności , predyspozycji. Często dodatkowo one się nakładają.
W naszym przykładzie wyhodowane potomstwo za pomocą chowu wsobnego stopniowo złe cechy się uwsteczniają i tak wytrwałość, bojowość, wysoka wrażliwość przeciw wpływom pogody, złe osiągnięcia na dalszych odległościach słabnie.

Co może chów wsobny?

Chów wsobny naturalne cechy ma skoncentrować. W hodowli głównie kładziemy nacisk na osiągnięcia. U pojedynczych potomków muszą być urozmaicone. Przykładowo w niewielu osobnikach przez ścisłą hodowlę krewnych można uzyskać pierwszorzędną grupę z bardzo dobrymi wynikami. Tu leży siła chowu wsobnego. I nie jest w żadnym przypadku tak, że gołębie z pokrewieństwa są niezdolne do lotów. Są wyraźne przykłady gdzie całymi pokoleniami z pokrewieństwa cieszyli najlepszymi wynikami. Są też dowody argumentów przeciwnych, gdzie młode z pokrewieństwa wykazują znaczne braki siły życiowej i inne cechy degeneracji.
Można sobie pogratulować dobrze zestawionych par. Złe wyniki mogą też być elementem nauki, kiedy pokrewieństwo prowadzi zbyt szybko do niekorzystnych zmian, to trwanie w nim złe właściwości umacnia, nawet gdy w rodzicach te wady były niewidoczne. Teraz hodowca może zebrać lepszy obraz wartości swoich gołębi hodowlanych. Są to oznaki braków i hodowca może położyć kres takim przypadkom. Rzekomo dobra para może w potomstwie pozostawić wiele błędów. Dopiero metodą krzyżowania można te błędy usunąć.
Jest bezsensem pokrewieństwo, gdy mamy gołębie nieznane. Kiedy gołąb nie ma wyników lotowych w cechach dziedzicznych, nie ma sensu prowadzić z niego hodowli w pokrewieństwie. Nie dostaniemy tu znaków jakości lub poprawy, ponieważ nie znamy predyspozycji dla porównania.
Wielu hodowców nie stosują niczego w hodowli w pokrewieństwie ponieważ ta metoda wiąże się z ujemnymi odczuciami. W rozmowach staje się bardzo wyraźne, że jedynie stosuje się hodowanie w tzw. „linii”. Jest to i tak pokrewieństwo, mianowicie hodowla ze zwierzętami spokrewnionymi. Staje się – świadomie lub nieświadomie i tak hodowla w pokrewieństwie. Trzeba się starać dostawać dobre cechy określonych gołębi przez par powrotnie na członków rodziny danego gołębia aby cechy umocnić.

Pokrewieństwo i lotowanie

Sprawdzenie jest szczególnie ważne, na pierwszy rzut oka, gołębi z pokrewieństwa przez kosz transportowy.
Nie można zajmować się hodowlą w pokrewieństwie dla samej w sobie. Gołębniki, które latami zajmowały się bliskim pokrewieństwem i uzyskiwali bardzo dobre wyniki lotowe, to tylko przez ostrą selekcję. W takim postępowaniu hodowlanym, każde zwierzęta hodowlane nie jest bez wad. Pokrewieństwo nagradza dobrymi wynikami tylko przy najlepszych osobnikach, aby je rozpoznać niezbędnie przez kosz transportowy.
Możemy być pewni, że chów wsobny nagradza tylko pracę z najlepszym materiałem.
Gołębie z krzyżówki i hodowli jednorodnej różnią się możliwościami przekazywania masy spadkowej. Te z krzyżówki są heterozygotyczne ( wielokształtne) i przez to rozszczepienie, droga do sukcesu, przy użyciu tych gołębi, jest dużo dalsza.
Zatem przy pokrewieństwie, szczególnie tym bardziej ścisłym, musimy bezwarunkowo postępować ze ścisłym testem jakości poprzez kosz transportowy.
Szczególna forma hodowlana to kazirodztwo, a więc ustawienia par z ojca i córki, matki i syna czy rodzeństwa. Powinno to dotyczyć tylko i wyłącznie gołębi wybitnych. Oprócz wątpliwości taka droga jest pożądana.
Zjawiska degeneracji i spadku witalności przy bliskim pokrewieństwie są w pierwszym rzędzie ze sobą uzależnione. Pokrewieństwo jednym na długie lata przynosi powodzenia, inni negują jakość potomstwa po niewielu pokoleniach stosowania tej metody.

Tłumaczenie: M. Kościelniak