Dodaj do Ulubionych      Ustaw jako stronę startową      Strona Główna      De Rauw-Sablon      Kontakt
Hodowcy Zachodni
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT
MICHEL VANLINT

Powrót do menu

CENTRUM HODOWLANE prezentuje


MICHEL VANLINT
część druga

Piekielne gołębie

„BARBARA” B-05-2190504

„BARBARA” wygrała lot narodowy z Bourges przeciw 32.724 gołębi. „Tym razem szczęśliwie” śmieje się Michel. Ona usiadła na niewłaściwą antenę, do tej pory nigdy tego nie robiła. Czas jednak został zmierzony. Drugi gołąb pojawił się po 4 sekundach. Była ona bardzo dobrze umotywowana, ponieważ została dobrana do samca razem z inną samiczką. Poszła do kosza zazdrosna jak tylko się dało. Ojciec pochodził z Verbeke- Limbourg, jej matka pochodzi ze sławnego „155” u Herbotsów.

„ADONIS” NL-03-1141085

„ADONIS” wygrał lot narodowy La Souterraine na 3.150 rocznych i 14 konkurs z Vichy na 11.448 gołębi, pochodzi od De Bruija z jego „olimpijskiego Zeusa”.

„ANITA” NL-03-1141112

„ANITA” wygrała lot narodowy z Vichy, reprezentowała Belgię na olimpiadzie. Znowu bezpośredni gołąb od De Bruijna z „Gilberta” i samiczki, która pochodzi od autora. „ANITA” wygrała też loty z Toury (1.984 gołębie) i Argenton ( 629 gołębi).

„BEA” B-04-2105478

„BEA” wygrała lot narodowy z Bourges ( 21.940 gołębi). Jej ojciec pochodzi od Maurice Vandevelde, matka od Deno Herbots i wnuczką 2 narodowego zwycięzcy z Dax u młodego Woltersa.

„AMOS” NL-03-1141081


„AMOS” jest pół zwycięzcą z Argenton na 6.900 gołębi. Następny gołąb pochodzący od De Bruijna z „Jaapa” ( najlepszego młodego lotnika WHZB w 1996). Pochodzi od Braci De Wit.

„BRIAN” NL-04-2055223

„BRIAN” jest pierwszym narodowym lotnikiem BDS w 2005 roku na średnich dystansach. Pochodzi z samca od De Bruija i 01-402, która jest też matką „ANITY”.

„ANGELO” B-03-2266281

„ANGELO”, samczyk od De Keyzera, jest innym gwiazdorem na gołębniku (1 z Sens, 2 z Bourges, 3 z Bourges, 4 z Limoges, 5 z Pithiviers, 6 La Souterraine).

„BIANCA” B-04-2200620

„BIANCA” jest 6 narodowym Asem KBDB na średnich dystansach i 2 narodowy As BDS średnich tras. Pochodzi od Begijnendijka Sterckxa.

Totalne wdowieństwo

Michel jest chyba jedynym Belgiem, który stosuje ten system. Samice są zupełnie zamknięte w małych celkach i samce mogą zostawać z przodu celki do środy. Zaletą tego systemu jest taka, że można grać wszystkimi swoimi ptakami każdy tydzień. Wyniki są znakomite oprócz złych pogód w trakcie lotu lub gdy starty są opóźnione. W tych przypadkach samce nie są tak dobre jak samiczki. Samce też po trudnym locie potrzebują dłuższego wypoczynku.

Trening

Dwa aspekty są tu bardzo ważne: dobry klimat w gołębniku i trening. Dalej należy wspomnieć, że ptaki siedzą na rusztach, używa też grzejników w dni wilgotne. Michel nienawidzi przeciągów.
Oprócz bardzo twardego programu, ptaki muszą co tydzień lecieć przynajmniej 460 km do domu i....... dwa razy w tygodniu wywozi je sam.
Samce i samice po powrocie przebywają razem do momentu, kiedy żona je nie porozdziela kijkiem do właściwej sekcji.

Młódki muszą lecieć każdy z 4 lotów narodowych, jeśli nie odniosą sukcesu, muszą odejść.

Kiedy selekcja sprowadza się do „selekcji” dla piękna gołębia, Michel myśli, że jeśli chce się wyhodować elegantów, to nie tędy droga. Ważne są przede wszystkim mięśnie, jeśli one muszą lecieć 1000 km ( ze szkoleniem) co tydzień. Jest przy tym dużo strat. Jednak niepomyślna sytuacja geograficzna ( wschodnia strona prowincji) , nie są korzystne w czasie lotów narodowych. Więc Michel myśli, „jego gołębie muszą zostawić stado, by dostać się do domu przed nim.”

Karmienie

„Zagubiony syn” uważa, że dalszym istotnym elementem jest karmienie. Michel chce by jego gołębie dużo jadły, ponieważ one muszą ładować baterie w bardzo krótkim czasie. Potrzebują jednak one jedzenia „lekkiego”, więc on nie lubi grochów. Kiedy on miesza z karmą jakieś specyfiki, zawsze jest obok czysta karma, gdyby któremuś gołębiowi nie smakowała karma z dodatkami.
Po treningu , gołębie wewnątrz gołębników siedzą przed zamkniętymi celami. Skutek jest taki, że gołębie z celami zamkniętymi jedzą więcej. Ponieważ on podaje sporo dodatków, gołębie nie często dostają czystą wodę. Naczynia do picia są czyszczone 3 razy dziennie. Drożdże piwne to jeden z jego ulubionych dodatków, inne dodatki są prawdopodobnie niepotrzebne ale on je podaje dla lepszego samopoczucia gołębi.
Obowiązkowy jest zawsze masaż w ciepłej wodzie po każdym locie.
Kiedy po locie gołąb jest zmęczony, Michel obserwuje, który rodzaj ziarna gołąb wybiera intuicyjnie i te ziarna są dodawane dodatkowo.

Część medyczna
„Medycyna” tu jest krótka. Odbywa się leczenie przeciw paratyfusowi (Trimetropim-Sulfa). Gołębie młode są szczepione 2 razy z 3 tygodniową przerwą przeciw paratyfusowi (PT Colombovac). Wielu uważa, że to nie jest konieczne, Michel jednak uważa inaczej, uważa , że jest to ważne. Przed sezonem on leczy bardzo ostrożnie przeciw „żółtemu guzkowi” i na górne drogi oddechowe (nawet antybiotykiem). To jest bardzo istotne, ponieważ sezon należy rozpocząć ze zdrowymi gołębiami by mieć sukcesy. Aby oczyścić górne drogi oddechowe, on zakrapla nosy 3 x w tygodniu lekkim antybiotykiem. Michel boi się żółtego guzka” dlatego po każdym locie przez 2 dni są leczone po powrocie do domu. To jest konieczne, gdy gołębie muszą spędzić w kabinach dwie noce. Myśli też, że powinniśmy być przygotowani do podania gołębiom przeciw adeno/coli.


Czy musi tak być?

Dać gołębiom po każdym locie przymusową kąpiel?
· Wyczyścić pojniki trzy razy dziennie?
· Ogrzewanie i urządzenie wysysające powietrze w gołębnikach?
· Wywozić dwa razy w tygodniu gołębie na trening?
· Stać i sprawdzić czy nie ma żadnego przeciągu w gołębnikach?
· Zakropić je 3 razy w tygodniu?
· Szczepić młode 2 x przeciw paratyfusowi?
· Nosić w każdej sekcji osobne buty?
· Zdezynfekować buty wszystkich gości?
Czy wszystko to jest konieczne?
Oczywiście tak nie jest.
Jeśli to byłoby to, to byłoby łatwe.
Najlepszej jakości gołębie są bazą tego sukcesu.
Ten, którego odwiedziliśmy w drodze powrotnej do domu, wygrywa na wszystkich krótkich odległościach. Gołębniki z przeciągami, żadnych treningów, szczepień i wszystkich tych kuracji czy produktów dodatkowych.
Michel Vanlint znalazł swoją drogę do Rzymu z gołębiami wielkiej klasy i doskonałym zarządzaniem. Ale jest wiele dróg prowadzących do Rzymu i do szczęścia.

Wyperswadujmy

Vanlint jest czarownikiem, on wrony może doprowadzić do zwycięstwa. Napisaliśmy tu o Michelu , niektórzy jednak zapominają, że jeśli ktoś ma duże sukcesy, musi mieć sekret. Poznając tajemnice można walczyć tą samą bronią. Poznali „tajemnice” Michela, i co się zmieniło? Absolutnie nic.

Specjaliści pozostali specjalistami, ponieważ oni posiadają lepsze gołębie. Michel dostał i kupił ptaki doskonałe i złe. Te drugie wkrótce znikły, przez jego system......

Zakończenie

Krytycy zawsze myślą, że nie można wymagać od swoich gołębi tego czego wymaga Michel. Jeśli on odniósłby sukcesy z przeciętnymi gołębiami, on nie wydawałby pieniędzy na gołębie. Koło musi się zamykać i najważniejszą jego częścią jest jakość. Właśnie o tym wszystkim myślę po wizycie u „magika z Zoutleeuw”. Krzyki o przychylnym położeniu, sekretach, są zawsze przy ludziach, którzy wygrywają. Dopóki nie będą mieli dobrych gołębi to i sekrety nie pomogą.
Z tym już po wojnie Bracia Janssen byli konfrontowani, dopóki pół świata nie zaczęło odnosić sukcesów tymi gołębiami.
Znam wielu, którzy tak jak Vanlint zrobią wszystko by mieć sukcesy. Jednak to się im nie udaje, ponieważ oni nie uwzględniają jednego: KLASOWYCH GOŁĘBI !!!!


Supergwiazda Belgii - Michel Vanlint – Zoutleeuw, Belgia

Część 1,Tom Smith


As! Champion! Mistrz! Magik! Wspaniały gracz! Wszystkie te najwyższe stopnie i dużo więcej, zostały zebrane w jednym człowieku przez ostatnie 2 sezony. Człowiek, który wygrał siedem pierwszych narodowych konkursów na przestrzeni 12 miesięcy. Nigdy przedtem w długiej historii naszego sportu, jeden gołębnik dominował na belgijskich lotach narodowych w tak krótkim czasie. Zaczęło się z Argenton w dniu 10 lipca 2004 w ramach lotu pół narodowego. Wtedy to ten gołębnik rozpoczął imponujący bieg; 3 pierwsze miejsca z rzędu, La Souterraine 28 sierpnia 2004, z Vichy (samiczki) 11 września 2004 i 1 konkurs z Bourges. 1 miejsce w rocznych i samiczkach z Bourges 28 maja 2005 i 1 miejsce z Bourges –2 30 lipca 2005r.



Nieprawdopodobny! Niemożliwy! Zaczęły się pogłoski..... „To nie może być zrobione naturalnie!” Po każdym locie narodowym, belgijska kontrola Federacji przetestowała gołębie Vanlinta i dała im świadectwo zadawalającego stanu zdrowia. Żaden kortyzon. Żadne steroidy. Żaden narkotyk! Żadnych zakazanych substancji we krwi. Jego gołębie były przetestowane 7 razy. I siedem razy skutki były przeczące. Pogłoski opadły, ale uznanie jest kontynuowane. Kiedy odwiedziłem Michela spytałem jego w czym jest jego sekret, on odpowiedział, „Tom jedyna tajna broń, którą mam jest moja żona Yu-Chin. Ona kocha gołębie, spędza z nimi dużo czasu, mówi do nich po chińsku i one kochają ją tak samo”.



Każdy sport ma swoje „supergwiazdy”, czy to Tiger Woods z golfie, Barry Bonds z koszykówce , Michael Schumacher w wyścigach samochodowych, Roger Federer w tenisie albo David Beckham w piłce nożnej. Michel Vanlint jest teraz między nimi, on osiągnął wspaniałą sławę w naszym ukochanym sporcie w 3 lata.

Co sprawia, że ta historia jest bardzo zdumiewająca, bo Michel przez 20 lat żył na Taiwanie jako „agent gołębiowy”. Skąd w końcu grudnia 2002 roku wrócił do Belgii. Wtedy zabrał się do szukania właściwego miejsca do wyścigów gołębi. On zdecydował się na znaną małą wieś w Brabancji – Zoutleeuw. Ludzie mówiący „nie” ostrzegali, że to będzie trudne mieć dobre występy na tym obszarze. Faktycznie gołębie z tego obszaru rzadko dobrze sobie radziły w narodowych albo prowincjonalnych wyścigach. Ale Michel myślał inaczej!

Michel przez internet szukał domu. Jeden z takich domów na sprzedaż znalazł w Zoutleeuw, Bogaerdenstraat 33. Jego żona Yu-Chin poszła oglądać dom wewnątrz, on został na przydomowym podwórku. Wszedł na schody, na płaski dach porzuconego garażu. To miejsce było wobec położenia wschodniego i wschodnio-południowego doskonałe. Żadnych innych wielkich budynków wokoło, tylko strzelista wieża kościoła w pewnej odległości. Umysł Michela natychmiast pomyślał o najlepszym gołębniku, jaki on kiedykolwiek widział, ukształtowany w literę L, nieporównywalny gołębnik Huyskens-Van Riel w Ekeren-Donk. Jak patrzył na ten dach wyobraził sobie jego gołębniki ze snu właśnie na tym miejscu, w nowoczesnej wersji cudownego gołębnika Jefa Van Riela.

Gdy zszedł spotkał swoją żonę przed domem. „To jest bardzo miły dom” powiedziała. „Kupimy to „ odpowiedział Michel. „Ale nie zobaczyłeś wnętrza domu”. „Nie potrzebuję widzieć wnętrza, tu mam wszystko co potrzebuję na zewnątrz”. I tak Vanlint kupił dom w Zoutleeuw.

Zanim atrament wysechł na kontrakcie, Michel skontaktował się ze znanym budowniczym gołębnika Van Riela - Ostaeyen i wyznaczyli datę postawienia konstrukcji, która przez lata tkwiła w mózgu jeszcze przed powrotem z Taiwanu. To miało być doskonałe środowisko, żadnej prowizorki, doskonała wentylacja, żadnych skoków temperatury między dniem a nocą. Dobry suchy gołębnik utworzony przez doskonałą izolację, małe ogrzewanie, kiedy będzie konieczne i właściwe napowietrzanie. Jego warunkiem wstępnym było to, by gołębnik był wybudowany ze starego drewna, nie zaś z nowych desek, by nie pozostawiał żadnego zapachu. Michel ma dużo doświadczenia w naszym sporcie, to jest 50 lat! Dawniej w 1971 roku został już sklasyfikowany na 7 miejscu w kraju na długich trasach. Pobił wtedy takie legendy jak Pol Bostyn i Maurice Delbar. Teraz kiedy się mówi, że on wskoczył na szczyty w przeciągu 3 lat, on swoje umiejętności kształtował przez 50 lat. On wie, że pierwszym krokiem na tej drabinie jest gołębnik. Jak on to mówi, ”gołębnik musi dostarczyć przyjaznej atmosfery dla gołębi, która jest sprzyjająca zdrowiu i samopoczuciu”. W kilka tygodni „gołębnik niebieskie niebo” został zbudowany.

Chociaż Michel żył na Taiwanie 20 lat, on corocznie przyjeżdżał do ojczyzny i utrzymywał kontakt z kontynentalnymi przyjaciółmi. I tak, kiedy „zagubiony syn” wrócił do Belgii przyjaciele oczywiście pomogli w początkach hodowli dostarczając wysoce dobre gołębie. Z Holandii w 2003 roku przybyło 50 młodych ptaków od mistrza Williama De Bruijn z Reewijk. Z Belgii przyszły 24 młode od Filipa Herbotsa, światowej sławy Braci Herbots. 18 od dobrze znanego championa De Keyser- Kwerpes i od długoletniego mistrza dalekich tras Oliviers- Devos z Kumtich przybyło 15 młodych. Były też gołębie z kilku aukcji i ptaki ze starej rodziny od Maurice Vandevelde. Michel wiedział , że on ma najlepsze gołębie. On usadowił te młode w nowym gołębniku i już był gotów do rywalizacji. Wyścigi miały przynieść rozpoznanie.

On jest profesjonalistą i ma dokładny system, który używając swoją wiedzę, przy zastosowaniu rad swoich przyjaciół jak W. De Bruijn i raf Herbots. On był gotów, by je wkładać do skutku. Zarządzał gołębnikami na Taiwanie i teraz we własnym gołębniku w Belgii. On mówi, że to uratowało stratę wiele czasu na próby i błędy, które zostały na początku już wyeliminowane. Kredytuje wielkiego championa Jana Grondelaers z Opglabeek. Sporo się od niego nauczył, podziwiając jego odwagę w walce i próbach nowych technik. Więcej szczegółów metod Vanlinta poznamy w 2 części tego artykułu.

Michel użył wszystkiej swej wiedzy w przygotowaniu w 2003 młodych do lotów prowincjonalnych i narodowych. Znowu były osoby wątpiące, że on leci młodymi zbyt mocno co będzie niepomyślne dla roczniaków. Michel miał inne myśli. Młode były gruntownie szkolone i zdobywał punkty nie patrząc na stan pogody, tydzień w tydzień. W macierzystym związku on wygrał każdy nagrodzony wyścig. Był to bohaterski czyn, którego nikt dotąd nie dokonał.

W 2003 roku gołębnik Vanlint, lecąc w pierwszym roku w silnej konkurencji był jedynym gołębnikiem w całej Belgii, który zdobył konkursy w pierwszej 100-tce we wszystkich 4 lotach narodowych młodymi:
15 i 80 konkurs z Bourges na 45.684 ptaki,
44 konkurs z Argenton przy udziale 17.129 gołębi,
56 i 66 konkurs z La Souterraine – 14.021 gołębi,
13 , 15 i 58 konkurs z Vichy na 11.448 ptaków.

Wybitnie! Z zespołem 64 młodych gołębi z gołębnika „Niebieskiego nieba”. Oto szczegółowe wyniki:
- Burges: na 417 gołębi – 1,4,6,11,14 itd., na 1.337 ptaków – 1,5,10,22,25 itd., na 1.414 gołębi – 1,6,13,33,37 itd., w prowincji na 5.492 ptaki – 5,16,42,100 itd., na 10.228 gołębi – 5,35,85,182 itd., w konkurencji narodowej na 45.684 gołębi – 15,80,217,506 itd.
- Toury: na 138/ 1,2,7,9,10 itd., 503/ 1,2,11,17,19 itd., 661/ 1,2,8,11,12,25 itd., 2.722 / 1,2,13,19,21 itd., na 1.984/ 1,2,20,29,31 itd.
- Argenton: na 105 gołębi/ 1,5,9,13,16 itd., na 175 / 1,8,12,14,18 itp., na 427 gołębi / 1,32,41,52,63 itd., 629/ 1,16,30,56,63 itd., na 1.631/ 4,158,186,260,287 itd., w locie narodowym strefy C na 4.723/ 2,241, 308,490, 552 itd., na 17.129 w konkurencji narodowej / 44,1.726, 2.110 itd.
- Sens: 126/ 1,2,8,9 itd., 296/ 2,3,12,13 itd., 1.514/ 561819itd., 2.551/ 8,9,25,26 itd.
- La Souterraine: 130/ 1,2,3,4,5,6 itd., 306/ 1,3,6,9,10,12 itd., prowincja 1.335/ 9,13,27,33,42 itd., 1.433/ 10,15,29,35,45 itd., na 4.003/ 16,26,45,51 itd. W locie narodowym na 14.021 szt. / 56,66 itd.
- Vichy: 116/ 1,2,3,4, itd., 259/ 2,3,5,10 itd., 561/ 3,4,5,9 itd., prowincja- 1.099/ 4,5,10,22 itd., 2.980/ 5,6,16,42 itd., narodowy na 11.448 szt./ 13,15,58,124, itd. Narodowy strefa C na 3.425 ptaków/ 8,9,20 itd.

Michel w czasie rozmowy był po sezonie 2003. „Zagubiony syn” wrócił w triumfie. W sumie jego gołębnik wygrał 16 x 1 miejsce, 8 x 1 i 2 miejsce i 78 nagród w pierwszych dziesięciu pozycjach. Sporo myślał, że nie będzie pomyślny dla niego powrót do konkurencji, ze względu na jego 20 letnią przerwę na belgijskiej scenie. Szybko jednak okazało się, że tam na Taiwanie praktykował swoje rzemiosło i to w wysoce profesjonalnym poziomie, zarządzając najlepszymi gołębnikami uczestniczącymi w lotach. Teraz „zagubiony syn” wrócił z „hukiem”. Jego młode ptaki latały cały sezon, lot po locie bez rezerwy do następnego sezonu. Znów krytycy szeptali, że to zniszczone młode i nie mogą nic zrobić jako roczniaki. Znowu Michel miał inne pomysły w tej sprawie.

On troszczy się o swoje ptaki metodycznie przez cały rok, przygotowując je do sezonu lotowego. On w 2004 roku ruszył wszystkie najlepsze lotniki. Pozostawił tylko 8 par rozpłodowych. Wychował jednak wczesny lęg z roczniaków. Znowu otrzymał następne młode od przyjaciół. 30 od De Bruijna i 14 od Herbotsów. Pierwszy sezon lotów gołębi starych rozpoczął zespołem 36 roczniaków, 18 samczyków i 18 samiczek. Młodych miał już około 100 do lotu.
Ptaki zostały na krótkich trasach przetrenowane i do lotów były już przygotowane, choć nie były jeszcze w odpowiedniej formie. Michel korzysta z krótkich lotów w celu przygotowania zespołu do dużych lotów narodowych. Stara się wygrać każdy wyścig w który on wchodzi. Gołebie Vanlint nie zawiodły mistrza. Nagrody spadały jak deszcz, 10 x 1, 6 x 2, 5 x 3, aż do 10 lipca w locie z Argenton w konkurencji narodowej i 550 km na 6.986 gołębi, do Vanlinta „uśmiechnęło się niebo” i uzyskał 1, 7,9,11,18 itd. Gołębia . W konkurencji pół narodowej 1,2,3,4,5,6,8,11 itd. W prowincji na 3.159 ptaków: 1,4,5,8,11,18,28,49, 68 itd.

Michel pierwszy lot narodowy wygrywa pięknym rocznym samcem NL-03-1141088 „AMOS”. Jest jednym z młodych wyhodowanych w poprzednim roku przez swego przyjaciela W. De Bruijn. Wspaniały narodowy sukces! Czy mogło być lepiej? To był środek sezonu i Michel myślał, że forma przyszła zbyt wcześnie, i że konkursy będą coraz gorsze. Sezon kontynuował i wygrał jeszcze 5 x 1 miejsce. Plus kilka czołowych pozycji na liście narodowej i rocznymi i nowymi młodymi.

Ostatnie 2 loty narodowe w sezonie 2004 wstrząsnęły belgijskim sportem przy udziale gołębi Vanlinta. 28 sierpnia w locie z La Souterraine – 580 km z nieba znowu na gołębnik spadały plasując się na pozycjach: 1,2,3,6,8,10,18,21 na 351 szt. 1,2,5,16,21,26,29 itd. Przy 1.361 gołębiach w prowincji. 1,4,8,36,52,73,81 itd. W konkurencji narodowej przy udziale 3.096 szt. Dwa tygodnie później 11 września, ostatni lot narodowy z Vichy- 550 km. Znowu z nieba naprawdę spadały zdobywając: 1,2,3,7,11,12 itd. na 273 gołębie w prowincji; 1,2,9,26,45,46,47 itd. W locie narodowym przy 2.460 szt. 1 i 2 konkurs to roczne samiczki. NL-03-114112 „ANITA” wyhodowana przez W. DE Bruijna i „AMANDA” Belg-03-2107865 wyhodowana u Olivers- Devos Kumtich. Młode ptaki zdobyły z Vichy 2,3,6,11,13,15,16,17,18,19,20,21,22,23 itd. w konkurencji regionu, a w locie narodowym 12,30,71 itd. na 11.296 szt. Zdumiewające! Michel wygrał 2 lotu narodowe w dwa tygodnie. Został całkowicie zaskoczony, ale zadowolony. To jest to czego oczekujemy w każdym wyścigu. Jego nieskazitelne przygotowanie daje mu rodzaj zaufania do wyniku. Nigdy nie mów „nigdy”.

Sezon 2005 był jeszcze w przyszłości, znowu jednak zostało wyznaczonych do lotów trochę najlepszych wyścigowców. W wyścigach regionalnych zdobyły 18 x 1 miejsce, 22 x 2 miejsce, 8 x 3 miejsce. W tym roku pierwszy lot narodowy w dniu 28 maja : 1,2,3,4,5,10, itd. Na 456 roczniaków; 1,2,3,4,5,9,11 itd. na 250 rocznych w strefie zachodniej;1,2,3,4,5,6,10 itd. na 228 samic.1,2,3,4,5,6,10 itd. W strefie zachodniej na 144 samic; 1,2,3,4,5,13 itd. w prowincji na 2.672 roczne. 1,4,6,9,10,31 itd. w locie narodowym z Bourges na 21.796 roczniaków. To „BEA” Belg-04- 2105478 śliczna niebiesko nakrapiana samiczka wyhodowana przez Michela. To po prostu fantastyczne! Również z Bourges w lotach gołębi starych zdobył 1,5,11,21, itd. konkurs w strefie zachodniej na 405 gołębi, 3,8,18 itd., na 706 szt. Sezon zakończył się w sumie 19 x 1 miejscem zdobytymi przez ptaki stare, samiczki i roczniaki.

Bourges 2 był w kalendarzu narodowym następnym lotem. W dniu 30 lipca, w tym to dniu wszystkie oczy skierowane były na Zoutleeuw. Zespół Vanlint mógł zrobić to znowu? Niemożliwe? Ale wcale to nie było niemożliwe, ponieważ supergwiazda zdobył: 1,8,14 itd. na 196 szt., 1,9,16 itd. na 144 stare gołębie; 1,2,3,8,14,16 itd. na 159 roczniaków, 1,2,3,8,13, itd. na 242 roczne; 47 narodowy konkurs na 9.896 szt. starych; 8,25,40,83,100 itd. narodowy konkurs na 12.766 roczniaków. I 1-konkurs ze wszystkich wysłanych gołębi tj. 32.724. Tak, Vanlint znów to zrobił! Z inną wybitną samiczką „BARBARĄ” Belg-05-219504 również wyhodowaną przez Michela. Wspaniały sezon kontynuował dalej zdobywając 7 x 1 konkurs na różnych poziomach.


W ostatnim locie narodowym z Vichy, w dniu 10 września dla gołębi starych i młodych 1,4,5,10,14,17,19,21,23 itd. na 349 szt.; w prowincji na 301 starych ptaków: 3,6,8,17,23,25,29,30,33 itd.; na 640 młodych: 14,15,17,35,42,64,65,77 itd. w prowincji na 1.188 młodych : 63,65,71,111,127,167,170 itd. W konkurencji narodowej na 2.453 szt. gołębi starych: 3,27,28 itd. Wyścigowce Vanlinta jeszcze raz pokazały formę. Tak więc „ praca z miłością” do gołębia przynosi Michelowi sporo satysfakcji. Przygotowanie już się zaczęły do sezonu 2006. Michel czuje, że jeśli utrzyma gołębie w należytym zdrowiu , nie ma żadnego powodu, by one nie osiągnęły jeszcze większych laurów w tym sezonie.

Michel Vanlint jest perfekcjonalistą przez swą osobowość. Ta cecha jest jednym z powodów jego sukcesów. On dogląda każdego gołębia sportowego, to wymaga całkowitego poświęcenia, by osiągnąć mistrzostwo. Poza tym, dokładny system zarządzania z różnymi kontrolami, by podtrzymać te mistrzowskie występy. W części 2 zagłębimy się do tych metod, które zrobiły go „supergwiazdą” naszego sportu.

Supergwiazda Belgii - Vanlint Michel-Zoutleeuw
Część 2 Tom Smith


Tam byłem w Zoutleeuw, Belgia, twarzą w twarz z człowiekiem „magikiem“, „zdobywcą“, „supergwiazdą“. Człowiek, który wygrał siedem lotów narodowych, włączając 2 loty narodowe samic i pół narodowy , w dwóch latach. Człowiek który umieścił 19 gołębi w pierwszej dziesiątce w lotach narodowych i 70 gołębi w pierwszej setce. Wygrał więcej w mistrzostwach przez 2 lata niż większość hodowców w życiu. „Muszę znać twoje sekrety. I, jeśli nie chcesz, bym o nich napisał w artykule, to nie napiszę, ale muszę znać je dla siebie. Michel, jak to zrobiłeś?”

Uśmiech pojawił się na jego twarzy, spojrzał rozrywkowo. „Tom spróbuj sobie przypomnieć jak powiedziałem do ciebie 30 lat temu kiedy wygrałem 7-go Mistrza Belgii KBDB z moim małym zespołem”. „Trzydzieści lat temu? Michel, nie pamiętam,” odpowiedziałem z jakimś niedowierzaniem. „Robię to niezmiennie , sekret jest.... nie ma żadnych sekretów! Potrzebujesz przede wszystkim wysokiej jakości ptaków. Kiedykolwiek nie odwiedziłeś mistrza z wybitnymi wynikami, było zdumienie, że w ich gołębnikach nie ma komfortu, tu przecieka dach tam nagromadziło się dość wysoko łajno. Mimo, że takie fakty przeczą wynikom? Oni jeszcze wygrywają. Dlaczego? Klasa gołębi. Oczywiście nie popieram tego, ale tylko wyobrażam sobie, jeśli wszystko zrobione byłoby z porządkiem. Jak dużo lepiej wyglądałyby ich wyniki.” „Żadne sekrety? Michel jestem zawiedziony, ale mów mi więcej” I Michel kontynuował mowę jak przechodziliśmy z gołębnika do gołębnika.


„ Najpierw musimy posiadać gołębie o dużych zdolnościach do wyścigów. Wielu sugeruje się przy wyborze zbyt wiele razy pięknem i nawet wybieramy dla piękna, ale trudno ich szukać w historii wybitnych wyników. Tego dokonują mięśnie. Tu właściwe gołębie możemy ocenić tylko w ręce. Czy chcesz wygrywać wyścigi krótkie, wyścigi średniodystansowe, czy zawody na długie dystanse lub wręcz wyścigi w maratonie?

Wracając do roku 1971, kiedy on wygrał 7-go Mistrza Belgii jego drużyna składała się tylko z 9 samców. One były połączeniem najlepszych gołębi długich dystansów Delbar x Genette Desmet-Matthys. Po powrocie do kraju, w 2003 roku Michel ustawił wzrok na ptaki średniego dystansu i loty jednodniowe w konkurencji narodowej w lotach młodych i starych. Otrzymał najlepsze gołębie z najlepszych lotników, które on znał.

„Nie ma żadnego innego sposobu w rozpoczynaniu hodowli”. Mówi Michel, „ musisz mieć absolutnie najlepsze jakościowo gołębie , aby była pomyślność”. Przez rok poznał kilku mistrzów i od tych przyjaciół otrzymał pierwsze gołębie. 50 szt. młodych pochodziły od mistrza fortepianu z Holandii Willema De Bruijn, 24 od jego przyjaciela z Belgii, mistrza Philipa Herbots, 15 szt. od mistrza długich odległości Willego Oliver- Devos i 18 szt. od innego belgijskiego championa De Keyser- Kwerpes. W przypadku W. De Bruijn piękne młode przyjechały w jeden dzień dla Michela – bezpłatnie.

W rok później przywiózł jeszcze 30 następnych młodych a od Philipa Herbotsa dotarło jeszcze 15 szt. Prawdziwi przyjaciele. Tylko gołębie od ich najlepszych par przyszły do Zoutleeuw. Ale one od razu wygrywały? Nie, oczywiście nie. Nawet od najlepszych gołębi nie wszystkie są dobre. Ale śmietanka poniesie nas na szczyty i to się stało. Szczególnie, gołębie od De Bruijna pod zarządem Michela doskonale prosperowały. Michel przyznaje , że przyczyniały się do tego liczne rady od przyjaciela Willema. Było wiele dyskusji między nimi . Obaj sporo w tych dyskusjach doświadczyli. Michel ma gołębniki z gołębiami, które cieszą oczy. Jak skrzynia wypełniona złotymi monetami.

Między nimi są takie asy jak:
„AMOS” niebieski samczyk, 1 konkurs pół narodowy z Argenton (541 km ) na 6.900 gołębi, 68 konkurs narodowy z La Souterraine (577 km ) na 4.003 szt. Oryginał De Bruijn , syn „Jaapa” 1-go asa WHZB w 1996 r.


„ADONIS” 1 konkurs narodowy z La Souterraine (577 km ) na 3.150 roczniaków, 1 konkurs z Vichy ( 537 km ) na 1.126 szt., 13 –ty na 11.448 szt. , 544 konkurs narodowy z Bourges ( ) na 45.684 szt. Oryginał De Bruijn, syn „Zeusa”.



„ANITA” samiczka zdobywczyni 1 konkursu w locie narodowym z Vichy na 2.450 gołębi, 44 konkurs z Argenton na 17.129 szt. , 15 narodowy konkurs z Vichy na 11.488 gołębi. Reprezentantka olimpijska Porto 2005, średni dystans. Oryginalna De Bruijn córka „Gilberta”.


„ALICE” samiczka , w 2004 roku 9 lotnik KBDB na średnim dystansie. Wyhodowana z 2 De Bruijnsów.


„ATILLA” samczyk, który zdobył 14 konk./ 13.791, 41 konk./ 14.207 itd.
1 As narodowy DBS 2204 r. dalekiego dystansu i 1 prowincjonalny As KBDB Brabant średniego dystansu.
1 As narodowy DBS roczniak średnich dystansów.


„AMANDA” 2 narodowy konkurs z lotu Vichy na 2.460 gołębi, 29 konk./ 3.071, 306 konk./ 4.723. Wyhodowana przez Oliviers - Devos.


„ALFREDO” samiczka, która w 2004 roku zdobyła 12 konkursów w lotach średniodystansowych


„ANGELO” samczyk 1-szy z Sens, 2-gi z Bourges, 3-ci z Bourgos, 3 z Toury, 4 z Lomoges, 5 z Pithiviers, 6 z La Souterraine. Wyhodowany przez De Keyzer.


Mnóstwo „złotych monet”, wyhodowanych w 2003 roku. I uwierzcie albo nie to tylko kilka wspomnianych. Michel nazwał te ptaki imionami na A a na przyszły rok gołębie będą miały imiona na B. Powinienem też wspomnieć, że każdy ptak ma mnóstwo nagród, tylko kilka z tego zostało wspomniane.

W roku 2004 jeszcze więcej złotych wyścigowców pojawiło się na gołębnikach Vanlint:
„BARBARA” zdobywczyni 1 miejsca w locie narodowym z Bourges –2 na 32.724 roczne, wyhodowana z gołębi skojarzonych na córki „155” u Herbotsów.

„BEA” 1 konkurs narodowy samic z Bourges na 5.759 samiczek i pierwsza wśród wszystkich roczniaków na 21.940 szt. Wyhodowana u Maurice Vandevelde, który skojarzył swojego samca z samiczką Herbots, wnuczką 2 narodowego Dax.

„BIANCA” 1 narodowy As średnich dystansów wśród rocznych LCB 2005, 2 narodowy As średnich dystansów wśród rocznych BDS 2005, 3 narodowy As wśród rocznych LCB i 2 narodowy As roczniak średnich dystansów KBDB – 2005.

„BRIAN” 1 narodowy As średnich dystansów BDS, 1 narodowy As LCB i 3 narodowy As roczniak LCB 2005, 1 z Touty, 7 z Chateauroux w locie narodowym na 21.940 gołębi i 9 konkurs w locie narodowym z Bouges-2 w konkurencji 12.755 ptaków.

„BARRY” 9 narodowy konkurs z Bourges na 21.940 gołębi , 9 w locie prowincjonalnym z Argenton na 2.472 gołębie, 42 narodowy z La Souterraine przy 1.479 ptakach.

„BLANCHE” 2 x 1 konkurs z Toury, w 2005 roku 12 nagród na średnim dystansie.



czytaj dalej...

Powrót do menu